
Maliny zostaną na krzakach, dopóki cena nie pójdzie w górę
W niedzielę, 25.05.23 w Moniakach (gm. Urzedów) odbyło się spotkanie organizacyjne w związku z planowanym protestem producentów malin. Producenci malin uważają, że stawka około 5 zł za kilogram malin jest zdecydowanie za niska, nie pokrywa kosztów produkcji i zbiorów, dlatego postanowili się zjednoczyć i walczyć o swoje. Jedynym wyjściem jest zaprzestanie zbiorów.
Na spotkanie przybyło ponad 300 osób, jak mówi jeden z organizatorów "pokazaliśmy siłę, że umiemy się zjednoczyć". Zdaniem producentów godziwa cena za owoce pierwszej klasy to 10 zł, za pulpę 8-9 zł.
"Dziękuję za przybycie tak liczne! Można?? Można! Od jutra nie zbieramy malin! Tydzień nie rwijmy ! Tak jak mówiliśmy wstrzymujemy zbiór malin! Teraz nikt z nas nie zbiera owoców! Nie pozwólmy, aby nas ktoś niszczył i poniżał ! trzymajmy się razem! 5zł to poniżej kosztów produkcji! Jeśli nie będziemy zjednoczeni i jutro będziecie rwać to nie ma sensu więcej czasu tracić bo jak jedni będą nie zbierać a inni zbierać to nic z tego nie będzie! - napisał po spotkaniu Krzysztof Chmiel, jeden z organizatorów.
3 lipca w Opolu Lubelskim odbędzie się protest plantatorów malin.
Komentarze
Właściwy bo nie ma jeszcze zbiorów
Jak będą zbiory to wszyscy będą zbierać i nie będzie czasu na strajk
Za dużo się zmarnuje wtedy
W tym kraju nic nie może się zmarnować i zostać na krzaku