
Cięcie "zimowe" w październiku?
Jedni chwilę temu skończyli zbiory, inni zajmują się sprzedażą i porządkami, a jak się okazuje, są i tacy, co prowadzą cięcie „zimowe”. A to już wywołuje niemałe kontrowersje. Większość sadowników jest zdania, że obcięcie sadu w tym momencie skończy się dla drzew źle, szczególnie, jeśli nadejdzie sroga zima. Także literatura fachowa wskazuje, aby cięcie rozpoczynać w lutym. O wyjaśnienia poprosiliśmy więc szefa jednej z najbardziej „wziętych” ekip w powiecie rawskim – Pana Krzysztofa Urbańskiego.
Pana Urbańskiego odwiedziliśmy kilka dni temu podczas cięcia sadu w okolicach Białej Rawskiej. 2-osobowa ekipa cięła 15-letnią kwaterę Golden Deliciousa na podkładce P14, w rozstawie 3 m x 0,60 m. Jak mówi Pan Krzysztof, sady prowadzi od 10 lat, a rocznie tnie ponad 300ha. Praca trwa praktycznie cały rok. Według naszego rozmówcy, z naturą nikt nie wygra i jeśli zima będzie mroźna, uszkodzi zarówno drzewa cięte w październiku, jak i w lutym.
Przy cięciu Pan Urbański zwraca przede wszystkim uwagę, aby gałęzie wyprowadzać poziomo. Poza tym, zbyt silnie rosnące, grube konary w koronie, które już wielokrotnie były skracane, należy usunąć, a nie skracać. Nie dość, że ściągają one składniki pokarmowe generując nadmierny wzrost wegetatywny, to jeszcze ograniczają penetrację słońca i wybarwianie się owoców.
Usuwanie starych gałęzi poprawia również zdrowotność drzewa, co można potwierdzić obserwując kwaterę Golden Deliciousa, którą przez wiele lat prowadził Pan Krzysztof – drzewa mimo 15 lat są w doskonałej kondycji.
Przy usuwaniu starszych gałęzi trzeba pamiętać, żeby obok rosły młode pędy owoconośne – nie możemy pozbawić się całkowicie plonu.
Pan Urbański przestrzega natomiast przed zatrudnianiem ekip niesprawdzonych i niedoświadczonych, które bardzo często nie posiadają zbyt dużej wiedzy o cięciu. Zapominają o pozostawianiu przedłużenia gałęzi, wyrzucają jednoroczne pędy, na drzewach pozostawiają zbyt dużą ilość starych gałęzi, rosnących zbyt silnie.
Komentarze
ale ciecie mechaniczne po zbiorach za zielonym jeszcze lisciu jest cacy bo tak mowia holenderscy specjalisci
popelina