
Rośnie popularność mutacji Gali z rozmytym rumieńcem
Gala Mema® 16316(s)
Przyglądając się nowościom odmianowym jabłoni prezentowanym na największych sadowniczych targach w Europie – Interpoma można zauważyć kilka wyróżniających się tendencji. Szkółkarze stawiają obecnie na różnorodne mutacje Gali oraz odmiany parchoodporne. Nie brak również znanych marek jabłek i odmian klubowych oraz różnorodnych odmian sprzedawanych obecnie pod numerem.
Od wielu lat Gala jest najbardziej dochodową odmianą jabłoni w Polsce. Przy czym należy zauważyć, że dotyczy to przede wszystkim sportów paskowanych. Gala Must – najstabilniejsza mutacja, lecz niepaskowana, jest na ogół tańsza. Akceptują ją przede wszystkim odbiorcy z rynków wschodnich, jednak nie płacą za nią tyle, ile można otrzymać za paskowane, powszechnie zwane Galą Royal.
Kolejne, stabilniejsze, lepiej wybarwiające się mutacje Gali prezentowane są na międzynarodowych targach, największe z nich – Interpoma – właśnie się zakończyły. Wśród nowych mutacji Gali dominowały jednak te z rozmytym rumieńcem. Tendencja ta jest wyraźna od dłuższego czasu, dotarła już do Polski, gdzie Gala Schniga® SchniCo Red(s) jest jedną z mutacji, o których mówi się najwięcej.
Podczas Interpomy największa we Włoszech szkółka – Nischler zaprezentowała kolejne propozycje: Gala Mema® 16316(s) (100% wybarwienia) oraz Gala Mema® 16357 SCH(s) (90 – 100% wybarwienia). Obie charakteryzują się bardzo ciemnym rumieńcem, który dorównuje kolorem skórki grupie Red Delicious. Bardzo duże ilości drzewek tych odmian importuje Rosja. Jeśli chodzi o inne mutacje Gali, w ofercie szkółki znajduje się również Gala Schniga® SchniCo Red(s) (90-100% wybarwienie), Gala Schniga® SchniCo(s) (70-80%), Gala Star® Galafab(s) oraz Devil Gala(s). Dwa ostatnie sporty wybarwiają się w 100%.
Nasycenie Europy jabłkami powoduje, że producenci chcą poszerzać ofertę dla krajów arabskich czy Indii, gdzie najistotniejszy jest poziom wybarwienia. Również Krasnodar sadzi Galę z rozmytym rumieńcem. Na wszystkich tych docelowych rynkach ważna jest wielkość owocu, pokrycie kolorem oraz intensywność rumieńca. Rynki te są tym bardziej interesujące, ponieważ zwiększa się zamożność tamtejszych społeczeństw, a kraje te są daleko od samowystarczalności jabłkowej. Włosi dłużej współpracują z tamtejszymi rynkami, poza tym odległość pod względem transportu jest krótsza, toteż we Włoszech trend zaczął się wcześniej.
Podobną zależność widać również na przykładzie odmiany Golden Delicious. Przez wiele ostatnich lat za jabłka zielone można było dostać lepsze pieniądze niż za przełamane. Dziś nabywcy wprawdzie zaakceptują zielonego, lecz preferują przełamanego – ponieważ takie najlepiej sprzedają się na rynkach szeroko rozumianego Południa. Dziś wszyscy chcą produkować dla Chin, Indii, Algierii czy Egiptu.
Poniżej kilka odmianowych nowości prezentowanych na Interpoma:
Komentarze