
Najdrożej sprzedany "przemysł" w tym sezonie
Nie pomogło nagłaśnianie sprawy przez branżowe media, nie pomogło pisanie do sieci Lidl [LINK do artykułu]. Niestety ani GPO dostarczające owoce, ani sklep nie wyciągnęli wniosków ze zdecydowanie nieudanej i szkodliwej akcji "promującej" polskie jabłka. Jak widać na zdjęciach zamieszczanych na forach internetowych niestety w tym sezonie mamy powtórkę z zeszłego roku, czyli jabłka przemysłowe na dobre zagościły w niemieckich dyskontach.
Znowu zawrzało na forach internetowych, nowa porcja zdjęć prosto z Lidla wywołała oburzenie wśród sadowników „Wstyd, żeby Polacy w kraju, który słynie z produkcji jabłek kupowali taki syf, nawet w promocji” – pisze pan Łukasz.
Sadownicy nie kryją oburzenia: „A to robi Rajpol, firma, która jest synonimem badziewia w polskim sadownictwie. Muszą mieć jakieś dobre układy wciskając w Lidlu dwuletniego Idareda spod stołu sortownicy” -pisze pan Sebastian.
"To niezwykle smutna informacja, że podmiot stworzony do stabilizacji rynku i poprawy pozycji sadowników, opisanymi działaniami tak naprawdę im szkodzi. Sprzedanie resztek ubiegłorocznych jabłek na promocję “bezpośrednio ze skrzyń” jest działaniem karygodnym i skrajnie szkodliwym. Konsument dostaje towar, który nie powinien trafić do sprzedaży, a w tym zgniłki i być może nie sięgnie już po polskie jabłka. Ale najważniejsze, że grupa “wypchnęła” resztki z chłodni, prawda? Rajpol, wstydź się! Z drugiej strony należy wam się złośliwa pochwała. Jabłka na zdjęciach to chyba najdrożej sprzedany “przemysł” w tym sezonie…" - czytamy na Facebooku Owocowa Polska
Handlowców sieci Lidl i GPO odsyłamy do ROZPORZĄDZENIE KOMISJI(WE) nr 85/2004 z dnia 15 stycznia 2004 r. ustanawiające normy handlowe w odniesieniu do jabłek [LINK]
I do artykułu: Z czym konsumentom kojarzą się polskie jabłka?
fot. Owocowa Polska/Facebook
Komentarze
To łatwo wytłumaczyć
Sadownik przez pomyłkę wstawił na samochód 1 skrzynie przemysłu
Zwykla pomylka
Zwłaszcza na rynku hurtowym
Błoto pod spodem baltona na gorze