Włochy: Liczba szkód spowodowanych przez gradobicia rośnie
Czerwiec ze względu na suszę i gwałtowne zjawiska atmosferyczne, również dla Włochów okazuję się wyjątkowo trudnym miesiącem. Gdzie wraz z ostatnią falą złej pogody rośnie liczba szkód w rolnictwie...
Tylko w pierwszej dekadzie czerwca na terenie państwa zarejestrowano aż 46 burz z gradem, co stanowi wzrost o 15% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 10 dni na terytorium Włoch dochodziło dziennie do prawie pięciu gwałtownych gradobić!
– Mamy do czynienia z oczywistymi konsekwencjami zmian klimatu, gdzie wyjątkowy charakter zjawisk pogodowych jest teraz normą – podsumowuje Coldiretti – Włoska Organizacja Przedsiębiorców Rolnych.
Wśród obszarów produkujących owoce, które w ubiegłym tygodniu zostały najbardziej dotknięte złymi warunkami pogodowymi, znajduje się Wenecja Euganejska, gdzie liczba szkód w sektorze rolnym rośnie z dnia na dzień.
– W środę 10 czerwca – powiedziała Andrea Lavagnoli, prezes CIA Italian Farmers of Verona – byliśmy świadkami gradobicia na otwartych uprawach polowych od Oppeano do Isola Rizza. Zniszczone zostały jabłka, gruszki, morele, śliwki i wiśnie. Niektóre z gospodarstw straciły cały tegoroczny plon.
– Bryłki gradzin nie były szczególnie duże, ale tym, co spowodowało uszkodzenie, był czas trwania i intensywność zdarzenia, niektóre sieci gradowe ustąpiły z powodu zbyt dużej masy – informuje Francesca Aldegheri z Confagricoltura Verona .
W wyniku anomalii pogodowych zostały uszkodzone liczne sady jabłoniowe w Palù, Zevio, Oppeano, Ca 'degli Oppi, Isola Rizza, aż do Legnago.
– W Palù zniszczone zostały dwa systemy przeciwgradowe: upadły słupy i sieci, owoce zostały poważnie uszkodzone. Niestety kilka dni złej pogody wystarczyły, aby dokonała się katastrofa. Utrzymujący się deszcz sprawił, że zaczęły pękać wiśnie od Valpolicella do Val d'Alpone, teraz grad uderzył w jabłka. Problem polega na tym, że te katastrofalne zdarzenia stają się normalną. Są coraz bardziej ekstremalne i tam, gdzie uderzą, niweczą roczną pracę.
Również obszar uprawy owoców w Emilii Romanii liże rany z powodu licznych gradobić i gwałtownych opadów, miejscami dochodzącymi do 30 mm. Tu najbardziej ucierpiał obszar Rawenny (San Pietro in Vincoli, Ducenta, Massa Castello, Ammonite, Mezzano, Conselice i Lavezzola, Alfonsine, Reda di Faenza), i Forlivese wzdłuż granicy z Cervese, Forlimpopoli i Forli.
Źródło: italianfruit.net
– Zjawiska, które miały miejsce w ostatnich dniach – mówi Danilo Misirocchi, prezes Cia Romagna – zadały nowy cios owocom, które już poważnie ucierpiały przez panującą suszę i mrozy na przełomie marca i kwietnia. Kryzys przeżywają nie tylko owoce letnie, ale także jesienne i zimowe.